środa, 25 grudnia 2024

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?

 

pixabay.com/pl/
 

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia? 

Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdy na niebie?

Dlaczego śpiewamy kolędy? 


Dlatego żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa.

Dlatego żeby podawać sobie ręce. 

Dlatego żeby się uśmiechać do siebie. 

Dlatego żeby sobie przebaczać.


Ks. Jan Twardowski 

poniedziałek, 23 grudnia 2024

Prawdziwa pomoc to bycie obok. Zawsze.

Prawdziwa pomoc to bycie obok. Zawsze.

Kochani,  


Pamiętajmy, że dobro powraca, zawsze... 💞 



Razem możemy wszystko 💞  






poniedziałek, 16 grudnia 2024

Amen

Amen
pixabay.com/pl/ 


Dla miłości nie ma przeszkód nie do pokonania. Nie liczy się wiek i odległość. Nie ważne są opinie innych oraz ich nieprzychylne słowa. Nie mają znaczenia żadne bariery. Liczy się tylko to, że ktoś chce być z Tobą. A jak naprawdę chce, to będzie. 

Rafał Wicijowski, fragment z książki "Żyjesz tylko raz".  

niedziela, 15 grudnia 2024

Siedem grzechów społecznych

Siedem grzechów społecznych

 

pixabay.com/pl/ 

1. Polityka bez zasad.

2. Bogactwo bez pracy.

3. Przyjemność bez sumienia.

4. Wiedza bez osobowości.

5. Handel bez moralności. 

6. Nauka bez człowieczeństwa. 

7. Wiara bez poświęcenia.  


Mahatma Gandhi 

niedziela, 8 grudnia 2024

Uroczystość Poczęcia NMP

Uroczystość Poczęcia NMP
archiwum prywatne 


Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen. 

poniedziałek, 2 grudnia 2024

3 motywujące cytaty na start

3 motywujące cytaty na start

pixabay.com/pl/ 

 

Wielu życiowych przegranych to ludzie, którzy nie zdawali sobie sprawy, 

jak blisko byli sukcesu, kiedy się poddali.

- Thomas A. Edison 


🌻   💞   🌻


Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać. 

- Walt Disney 


💞   🌻   💞


Zacznij tam, gdzie jesteś. Użyj tego, co masz. Zrób to, co możesz.  

- Artur Ashe 

niedziela, 1 grudnia 2024

[KOMENTARZ] Zgoda na tęsknotę i oczekiwanie

[KOMENTARZ] Zgoda na tęsknotę i oczekiwanie
Od dziś jest jakoś inaczej. Gdy zaczynamy Adwent, czyli początek nowego roku liturgicznego, możesz naprawdę zacząć wszystko od nowa, niezależnie w jakim położeniu aktualnie się znajdujesz. A wszystko dlatego, że On przyjdzie z mocą, by wszystko naprawić i ulepszyć. Chcesz czekać na Niego?

pixabay.com/pl/



👣 ZBLIŻA SIĘ WASZE ODKUPIENIE

Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojego życia, źle ci z samym sobą, praca nad sobą ciągle nie udaje się, nie rozumiesz swojego życia, skończyły się twoje pomysły na życie i chcesz wreszcie jakiejś upragnionej zmiany - Adwent jest dla ciebie. 

W Adwencie czekamy na przyjście Pana, który przyjdzie z wielką mocą, aby nas zbawić. Przez ten proces oczekiwania i nabierania nadziei prowadzić nas będzie liturgia. 

Każdego dnia będzie objaśniała nam przyjście Pana na inne sposoby, raz pokazując naszą słabość i niewierność (abyśmy nie bali się stanąć w prawdzie o sobie, że ja też tak mam), innym razem pokazując obietnice Pana, czyli to kim jest i co z nami zrobi, w Jego dniu. 

💞 Z WIELKĄ MOCĄ I CHWAŁĄ

Choć dzisiejsza Ewangelia odnosi się wprost do przyjścia na końcu czasów, warto skupić się tu nie tyle na dramatycznych znakach końca świata, ale na Jezusie i na właściwej postawie oczekiwania na Niego. 

Jeśli Bóg umie wstrząsać mocami niebios, to jest to dla nas naprawdę Dobra Nowina. Bo Jezus przedstawia nam się dziś jako Ten, który przychodzi z wielką mocą i chwałą. 

Nie potrzebujesz czasami takiej właśnie interwencji Boga w twoim życiu, nad którym - jak sam wyznajesz - nie masz wielkiej mocy i czujesz, że nie do końca jest ono chwałą dla ciebie samego i dla Boga? 

Jest na szczęście Ktoś, kto ma potężną moc przemiany świata i niszczenia tego, co jest dla nas przeszkodą w pełnej jedności z Bogiem, nawet jeśli jest to cały świat. Ty jesteś dla Boga najważniejszy, Twoje szczęście jest Jego najwyższym priorytetem. I Bóg usunie naprawdę każdą przeszkodę, abyś tylko mógł doświadczać pełni bliskości z Nim. 

💒 ZGODA NA TĘSKNOTĘ I OCZEKIWANIE

Czy modliłeś się kiedyś "modlitwą pragnienia"? Polega ona na tym, że w pewnym momencie widzisz, że nie umiesz się nawet modlić, może nawet w głębi serca nie chcesz zmian w życiu, ani swojego nawrócenia. Nie masz nawet śmiałości prosić Boga o coś, z pozycji nędzy w jakiej się znajdujesz. A mimo wszystko modlisz się - Panie przyjdź i działaj....

Taka postawa jest potrzebna, by wejść najpełniej w doświadczenie Pana, który przyjdzie z darem zbawienia i odkupienia. Dlatego zamiast lękać się kar, lepiej jest nabrać ducha i podnieść głowy w kierunku nieba, czyli Boga. 

Nie musisz być doskonały, aby dostąpić działania Boga. Jest raczej odwrotnie - wołasz do Niego z pozycji twojej słabości, nędzy i grzechu. Nawet jeśli jesteś zanurzony w tym, przed czym przestrzega dziś Jezus: w pijaństwie obżarstwie, troskach doczesnych. Chodzi o to, aby nie stracić nadziei, że już nic się nie da zrobić, bo wtedy serce będzie naprawdę ociężałe, czyli widzące tylko to co tu i teraz - życie, o którym Bóg jakby zapomniał. 

Dlatego czuwaj i módl się, tak jak umiesz. Czuwanie to nieustanne odnoszenie tego, co przeżywasz do Boga. I takie przeżywanie z Nim, nawet swoich słabości, to już jest modlitwa. Piękna modlitwa nadziei na wybawienie. 

I przyjdzie Pan w pewnym momencie, którego się nie spodziewasz. I doświadczysz Jego zbawienia, które będzie - jak to bywa u Boga - czymś o wiele więcej niż możesz sobie wyobrazić. 

Dlatego nie bój się wołać do Boga i stawać przed Nim taki, jaki jesteś. Od dziś jest jakby inaczej - Bóg przez czas Adwentu podkłada ci jakby sam pod nogi mocny fundament nadziei. Będzie ona z dnia na dzień kwitła i prowadziła cię do spotkania pełnego mocy z Nim samym - Emmanuelem, Bogiem z Nami, Bogiem Cudów i Bogiem Mocnym.

Ks. dr Piotr Spyra 

piątek, 29 listopada 2024

Dotyk

Dotyk
pixabay.com/pl/ 


Dotyk wyznacza początek miłości. Jeśli kogoś kochasz - czujesz potrzebę dotyku, przytulania, głaskania, całowania... ale dotyk wyznacza też koniec miłości. Jeśli nie chcesz już przytulać, głaskać i całować to znaczy, że przestałaś kochać. 

- autor nieznany    

środa, 27 listopada 2024

Nauczmy się myśleć trochę inaczej...

Nauczmy się myśleć trochę inaczej...
pixabay.com/pl/ 


Mężczyzna nie wie, że pod spodem jest wąż. 
Kobieta nie wie, że mężczyzna jest przygnieciony głazem. 


Źródło: Internet


Kobieta myśli: "Zaraz spadnę! Nie mogę się wspiąć, ponieważ wąż mnie ugryzie! Dlaczego ten facet mnie po prostu nie wciągnie!?".

Mężczyzna myśli: "Tak strasznie boli! Jednak pociągam ją tak bardzo jak mogę! Dlaczego nie spróbuje się sama wspiąć trochę wyżej!?". 

Morał z tej historii jest następujący: Nie możesz zobaczyć presji pod którą jest druga osoba, a ona nie może zobaczyć bólu, który odczuwasz. Jednak to, że czegoś nie widzimy, nie znaczy, że tego nie ma.

Tak wygląda życie. Nie ma znaczenia czy chodzi o rodzinę, pracę czy przyjaciół. Warto mieć wobec siebie nieco więcej wyrozumiałości, bo nigdy nie znamy pełnej historii. Warto też żeby ze sobą po prostu rozmawiać. 

Nauczmy się myśleć trochę inaczej. Możliwe, że trochę wyraźniej, i porozumiewać się ze sobą lepiej - zamiast ciągle opierać się na tym, co nam się tylko wydaje.

Czasami nawet niewielka troska i empatia może wiele zmienić...

Źródło: Internet  

poniedziałek, 25 listopada 2024

Jeszcze raz

Jeszcze raz

pixabay.com/pl/  


Lenistwo zabija ambicje.

Strach zabija marzenia.

Złość zabija mądrość. 

Zazdrość zabija spokój. 


... a teraz przeczytaj to od prawej do lewej...  😎


Źródło: Internet  

niedziela, 24 listopada 2024

[KOMENTARZ] Władza, czyli służba

[KOMENTARZ] Władza, czyli służba

Co może oznaczać, że Królestwo Jezusa nie jest z tego świata? Najbardziej możemy je odkryć, gdy zawodzimy się na książętach tego świata, na sobie i na ludzkich sposobach wygrywania spraw czy pojmowaniu szczęścia. 


pixabay.com/pl/


💒 NAJPIERW SPRAWY DUCHOWE

Jako ludzie żyjący w świecie doczesnym, sprawy Królestwa Bożego wyobrażamy sobie zazwyczaj właśnie w naszych ludzkich, przyziemnych kategoriach. 

Dlatego, podobnie jak niektórzy uczniowie Jezusa, działania Boga wypatrujemy najpierw w powodzeniu w sprawach materialnych, zdrowotnych, pomyślności, kariery itp. A gdy tego nie widzimy - narzekamy, że Jezus jest daleko nas i nie Jego Królestwo tak jakby nie działało. 

To, że Królestwo Jezusa nie jest z tego świata - jak słyszymy w Ewangelii - oznacza, że pierwszym obszarem działania Jezusa jest świat duchowy. Oznacza to, że jako obywatelowi Królestwa Boga i jako najbliższemu członkowi królewskiej rodziny, przysługuje ci zwycięstwo naszego Pana - Jezusa Króla Wszechświata ponad mocami ciemności. 

Nie jesteś skazany na grzech. Nie jesteś sam w tej walce. Nie musisz poddawać się, gdy moce ciemności próbują cię atakować. Jesteś uczestnikiem zwycięstwa i królowania Jezusa. Wołaj tylko z pokorą, aby ta Moc zadziałała w tobie i zobaczysz, jak Królestwo Jezusa, które nie jest z tego świata, zmieni twoje serce. 


🙏 ZWYCIĘSTWO PRZEZ PODDANIE SIĘ

Trudno nam po ludzku orzec, że przez pokorne oddanie się Jezusa w ręce ludzi, odnosi On zwycięstwo. 

Nawet rozmowa z Piłatem, który wydaje się mieć o wiele większą władzę od Jezusa - skazańca, wydaje się jakąś wielką porażką Boga, tak jakby coś poszło nie tak i przez splot nieszczęśliwych wydarzeń Bóg będzie musiał ponieść śmierć, a przecież można było tego uniknąć. 

Jest to jednak największy triumf Boga, którego największym atrybutem jest właśnie miłość. Minie kilka dni, zanim uczniowie spotkają zmartwychwstałego Pana i przekonają się, że ta pozorna chwila niemocy Boga zaowocowała największym objawieniem Jego miłości, zwycięstwem nad szatanem, śmiercią i piekłem, rozlaniem Ducha Świętego na świat, dostępem przez przebite serce do Serca Boga i wieloma innymi owocami, których jeszcze chwilę wcześniej nikt by się nie spodziewał. 

Dlatego ufaj Bogu, nawet gdy masz wrażenie, że cię zostawił i przegrywa z mocami zła. On króluje. On walczy o ciebie, ale swoimi sposobami - nie z tego świata. Ufaj, wierz, czekaj. Zdziwisz się jakie owoce będą z pozornej "niemocy" Boga i twojego zaufania. 


👑 WŁADZA, CZYLI SŁUŻBA

"Nie tak będzie między wami" - to słowa Jezusa, gdy wyjaśniał uczniom na czym polega królowanie Boga. Władcy narodów uciskają je i gromadzą skarby, nie zawsze uczciwie. 

A Bóg służy, oddając wszystko, co ma. To jest definicja władzy Boga. Największy ma być największym sługą, czyli tym, który najpełniej umie ofiarować w darze wszystko, co ma najlepszego. 

Otrzymałeś tyle darów od Boga, że wieczności zabraknie, by Boga za nie uwielbić. Pierwszym z nich jest życie. Zostałeś stworzony "cudownie" i doskonale. Zostałeś obdarowany Miłością Ojca i jesteś Jego dzieckiem. 

Nawet jeśli ubrudziłeś się grzechem i czujesz się daleki od doskonałości, możesz stawać przed Boskim Królem, bo to On chce ci służyć - choćby przez oczyszczanie cię swoją mocą, kiedy ty tego nie umiesz. 

Zaufaj więc Jezusowi - Królowi, nawet gdy wydaje się, że nic się nie dzieje, nie widać wprost Jego królowania i zamiast sukcesów odnosisz raczej porażki. Właśnie takie chwile, gdy ziemski świat zawodzi otwierają na głębsze rozumienie i doświadczenie, co to znaczy, że Królestwo Jezusa nie jest z tego świata.

Ks. dr Piotr Spyra 

piątek, 22 listopada 2024

Spokój

Spokój
pixabay.com/pl/

Lepsza kromka suchego chleba i przy tym spokój, niż dom pełen mięsa, a przy tym kłótnia. 

Źródło: Stary Testament 

środa, 20 listopada 2024

Do zobaczenia, Andrzejku

Do zobaczenia, Andrzejku
Sześć lat to bardzo długo - nie widzieć się, nie słyszeć... W dniu śmierci bliskich nam ludzi szczególnie odżywają wspomnienia wspólnych spotkań, rozmów, żartów... Siłą rzeczy - na buzi pojawia się uśmiech... ale jest jednak gdzieś i żal, że nie można się spotkać jak tych kilka lat temu... 

archiwum prywatne 


Pamiętam doskonale kiedy rano 20 listopada 2018 roku byłam w domu rodzinnym i pracowałam nad wywiadem z Kamilem Stochem. Wtedy przyszła wiadomość o śmierci Andrzeja Gmitruka. Nie mogłam uwierzyć, że to prawdziwa wiadomość... W końcu kilka tygodni wcześniej się widzieliśmy, a po spotkaniu - rozmawialiśmy przez telefon... Które z nas wtedy myślało, że to ostatnie spotkanie... że więcej już się nie zobaczymy... 

archiwum prywatne 


Dziś, w rocznicę śmierci Andrzejka - Najlepszego Trenera na świecie - znowu powracają wspomnienia... Swoją wdzięczność za jego dobro, inspirację, energię, którą mi przekazywał - mogę wyrazić w modlitwie, ale zawsze go podziwiałam, że mimo tak wielu obowiązków - miał czas żeby się spotkać, porozmawiać. Kiedyś mi nawet powiedział: "Martunia, pomódl się za mnie"...  

Dziś, kiedy nasze telefony do ludzi, których uważamy za bliskich - pozostają bez odpowiedzi - Andrzejek zawsze miał czas żeby odebrać, a jeśli nie mógł - zawsze oddzwaniał... Był Wspaniałym Człowiekiem, i jestem wdzięczna za to, że miałam przyjemność go poznać. To był dla mnie ogromny zaszczyt znać tak dobrego, pokornego Człowieka...

Niech Bóg da Ci Niebo, Andrzejku...    

poniedziałek, 18 listopada 2024

Trudny dzień

Trudny dzień

- Dzisiaj był trudny dzień - powiedział Puchatek.

- Chcesz o tym porozmawiać? - zapytał Prosiaczek.

- Nie - odpowiedział Puchatek po chwili - Nie, nie wydaje mi się.

- W porządku - powiedział Prosiaczek, po czym podszedł i usiadł obok przyjaciela.


pixabay.com/pl/


- Co robisz? - zapytał Puchatek.

- Właściwie to nic - odpowiedział Prosiaczek - Po prostu wiem jak to jest mieć trudny dzień. Ja też często nie lubię o tym mówić podczas mojego trudnego dnia. - Ale wiem też - ciągnął dalej Prosiaczek - że trudne dni są znacznie łatwiejsze, gdy wiesz, że masz obok kogoś bliskiego. A ja zawsze będę tutaj dla ciebie, Puchatku.


I jak tak Puchatek siedział, przepracowując w głowie swój trudny dzień, podczas gdy obok w ciszy siedział Prosiaczek, machając swoimi krótkimi nóżkami... Pomyślał, że jego najlepszy przyjaciel nigdy nie miał więcej racji."

Alan Alexander Milne

niedziela, 17 listopada 2024

[KOMENTARZ] Większa wdzięczność

[KOMENTARZ] Większa wdzięczność

Jeśli wszystko rzeczywiście przeminie, to trzeba uczyć się większej wdzięczności za to, co się ma, większego dystansu do swoich problemów i większej tęsknoty za tym, co Bóg nam przygotował w wieczności. 


pixabay.com/pl/


💛 WIĘKSZA WDZIĘCZNOŚĆ

Nie powinniśmy przeciwstawiać sobie życia wiecznego z życiem doczesnym, tak jakby jedno było czymś dobrym, a drugie złym. To następujące po sobie etapy. Najpierw zanurzeni w czasie, potem w wieczności. Cały czas z Bogiem. Zmieni się tylko sposób doświadczania Jego miłości - z tego przez wiarę, na ten przez bezpośrednie poznanie. 

Skoro według Ewangelii przyjdzie czas, gdy nasz świat zakończy się - świat, który jest darem Boga, i nastąpi to w chwili, w której się nie spodziewamy, powinniśmy uczyć się większej wdzięczności za dosłownie każdą sekundę życia i wszystko, co mamy. 

Świat jest kruchy. Gdyby nie Bóg, pewnie już dawno, wiedzeni przez złego ducha doprowadzilibyśmy się do samozagłady. A mimo wszystko wstaliśmy dzisiaj, mając tyle dobra wokół siebie (ludzi, rzeczy...), a przede wszystkim nasze własne życie. "Dziękuję, że dzisiaj wstałem i żyję" - nie powiedziało prawdopodobnie tak wielu z nas. 

Wdzięczność pozwala przedzierać się przez nasze fałszywe obrazy Boga i codziennie poznawać na nowo Jego miłość, która objawia się w tak wielu przestrzeniach. Im lepiej ponazywasz co masz dzięki Bogu, tym bardziej czujesz się zależny, a jednocześnie pełen ufności względem Boga - Dobrego Ojca. Obydwie cechy są na wagę złota, bo rozwijają w nas naszą pierwotną tożsamość - poczucie bycia ukochanym dzieckiem Boga. 


💚 WIĘKSZY DYSTANS

Nie wszystko nam się podoba na tym świecie. I całe szczęście, że ten świat przeminie. Bo przeminą choroby, cierpienia, bóle, krzyże...

Dlatego od pierwszych chrześcijan, którzy dosłownie rozumieli słowa Jezusa "nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie", możemy uczyć się tak dużego dystansu do wszystkiego: do spraw dobrych, ale może właśnie szczególnie - do tego, co boli. 

Pomyśl dziś, jak to dobrze, że świat się kiedyś skończy, a wraz z nim twoje rozmaite cierpienia. Zostanie miłość, bo ona przetrwa koniec świata. Próbuj więc nabierać większego dystansu do swoich cierpień, wrzucając je jakby w ogień miłości. Zamiast gasić cię, niech te cierpienia, przez łączenie ich z krzyżem Jezusa, pomogą ci drążyć większą pojemność serca i niech rozpalają jeszcze większą miłość do Boga. Niech uczą cię zaufania, że Wielki Piątek ma swój kres, a potem będzie już tylko wieczna radość ze zmartwychwstałym Panem. 


💙 WIĘKSZA NADZIEJA

Bywa, że przez codzienne sprawy tracimy z oczu nasz najważniejszy cel - Dom Ojca, który czeka na nas w wieczności. 

Choć przejście z realiów tego świata do wieczności opisane jest przez Jezusa językiem katastroficznym (słońce się zaćmi, gwiazdy będą spadać z nieba, moce na niebie zostaną wstrząśnięte), istotą tego przekazu są dalsze słowa, w których Pan mówi, że zgromadzi wokół siebie swoich wybranych, z czterech krańców świata, od krańca ziemi, aż po kraniec nieba. 

I o to właśnie tu chodzi - nawet tak wielki dar jakim jest ten świat i to życie rozpadnie się z hukiem, abyśmy mogli otrzymać jeszcze większy dar - wieczność przy i w sercu Boga. 

Nie da się opisać tego stanu miłości, jaki nas czeka, ale można z dnia na dzień bardziej go rozumieć, więcej go pragnąć i jeszcze bardziej tęsknić za nim. Tę nadzieję można karmić przez Słowo Boga, które - jak dziś słyszymy - nie przeminie. 

Dlatego zadaj sobie dziś trzy pytania: za co mogę być wdzięczny, do czego powinienem nabrać większego dystansu i jak karmię moją tęsknotę za Niebem. Żyj tak, jakby każda chwila była darem, każda trudność – szansą na większe zaufanie, a każda modlitwa – przygotowaniem na spotkanie z Bogiem twarzą w twarz. Bo Ten, który obiecał, że wróci, naprawdę przyjdzie. I wtedy już nic nie przeminie.

Ks. dr Piotr Spyra 

piątek, 15 listopada 2024

Oczami Mężczyzny

Oczami Mężczyzny

Nie możesz mieć jej za złe tego, że boi się kolejny raz cierpieć. Świadczy to tylko o jej dojrzałości i mądrości, której nauczyło jej życie. Kiedyś popełniła błąd i zaufała komuś otwierając siebie i ofiarowując swoje uczucie, a ktoś bezwzględnie to wykorzystał zostawiając bolesne blizny o których ona będzie pamiętać całe życie. Po wszystkim co przeszła jest już na tyle doświadczona i mądra, by unikać tanich adoratorów i przelotnych uczuć. Już nigdy nie będzie wierzyć w puste słowa i rzucane na wiatr obietnice. Nie da się wykorzystywać, oszukiwać i sobą manipulować, bo jej przykre doświadczenia stały się jej tarczą i warstwą ochronną.


pixabay.com/pl/


Kochanie kobiet naznaczonych przeszłością wymaga wielkiej odwagi, prawdziwości i zaangażowania. Musisz ofiarować wiele miłości by wyleczyć jej zranioną duszę. Pamiętaj jednak by być cierpliwy i stopniowo ogrzewać jej serce, które po przykrych doświadczeniach pokryła warstwa lodu. Musisz być mądry i uważać by topniejące sople nie zraniły kolejny raz jej uczuć i zamarzając na nowo nie zamieniły się w jeszcze większą i bardziej bolesną warstwę lodu na jej delikatnym sercu…

Przede wszystkim musisz wiedzieć o tym, że są one na tyle dojrzałe i doświadczone by odróżniać piękne słowa i puste obietnice od tego co faktycznie jesteś w stanie dla nich zrobić. Lód na ich sercu nie pojawił się znikąd. Jest warstwą ochronną, która broni delikatności ich duszy po tym jak ktoś wykorzystał ich dobre serce i zniszczył zaufanie do innych wraz z ofiarowanym przez nie uczuciem.

Kobiety naznaczone przeszłością (te silne o dobrym sercu) dziś są jak małe, drobne ziarenko. Pielęgnuj je każdego dnia. Dbaj o nie i podlewaj stale uczuciem. Ofiaruj prawdziwą miłość, szczerość oraz wsparcie. Z czasem ziarenko wypuści korzenie i pielęgnowane codziennym uśmiechem zamieni się w najpiękniejszy kwiat jaki kiedykolwiek widziałeś. Bądź cierpliwy. Naprawdę warto…

Rafał Wicijowski, z książki OCZAMI MĘŻCZYZNY (NIE) IDEALNEGO

środa, 13 listopada 2024

Teraz

Teraz

 

pixabay.com/pl/ 


Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. 

Zrób je teraz.

Paulo Coelho 

poniedziałek, 11 listopada 2024

To jest nasza Ojczyzna

To jest nasza Ojczyzna

 

pixabay.com/pl/ 

Przyszłość Polski zależy od Was. I musi od Was zależeć! To jest nasza Ojczyzna! To jest nasze być i nasze mieć! 

Św. Jan Paweł II  

niedziela, 10 listopada 2024

[KOMENTARZ] Ważna i nieodzowna część życia

[KOMENTARZ] Ważna i nieodzowna część życia

Krzyż nie taki straszny, jak go malują. Jest tak ważną częścią naszego życia, niczym kluczowe części samochodu: gdy ich zabraknie, człowiek wylatuje z zakrętu. 


pixabay.com/pl/


🍁 WAŻNA I NIEODZOWNA CZĘŚĆ ŻYCIA

Odpowiednio dobrany pod ciebie, twoje możliwości, twoje powołanie i twoją misję. Jest co prawda "trudnym" prezentem, ale jest niezbędny do właściwego rozwoju i do twojego szczęścia. Taki jest właśnie krzyż, o którym mówi Jezus w Ewangelii. A kto nie przyjmuje tej niełatwej części naszego życia, nie może być uczniem Jezusa. 

Odrzucenie krzyża, to jak wyrzucenie z samochodu kluczowych podzespołów. Trudno będzie jechać, trudno kierować, łatwo o wypadek i skrzywdzenie siebie, czy innych. Dlatego Jezus zaprasza dziś cię do bardzo ważnej decyzji zaufania - jeśli wsiadasz do wózka zwanego "wiarą", który pcha Jezus, zaufaj Mu, że krzyż jest bardzo ważną jego częścią. 


🌻 NAUKA NIEŁATWA, ALE WYDAJĄCA WIELKIE OWOCE

Natura w nas burzy się, gdy słyszymy te słowa, ale gdzieś w głębi serca, gdy emocje opadną i na trudne wydarzenia popatrzymy z perspektywy czasu, zwłaszcza gdy próbowaliśmy je przeżywać razem z Jezusem, widzimy, że Bóg ma rację. 

Kiedy życie cię "dociska" swym ciężarem i idziesz przez ciemną dolinę, twoja wiara jakby krystalizuje się i wyostrza. Bo w ogniu niełatwych sytuacji - paradoksalnie - masz większą jasność umysłu. Widzisz, jak mało leży w twoich rękach i możesz bardziej świadomie postawić wszystko na Boga - Jego miłość, Jego dobroć, Jego troskę o ciebie. 

Do tej pory wiara była taka trochę na zasadzie "Panie, Ty mnie prowadzisz", ale bardziej na zasadzie pobożnego życzenia i sloganu, które są jeszcze nieoszlifowane w ogniu sprawdzianu, czy rzeczywiście tym żyjesz. Bez prawdziwego zrozumienia głębi tych słów, z dużą domieszką przekonania, że jednak mimo wszystko to ja sam siebie prowadzę i dużo zależy jednak ode mnie. 

Dlatego Jezus mówi dziś: "Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem". Tym "wszystkim" będzie często dosłownie całe twoje życie i różne wartości, które cenisz: pokój serca, dobra opinia, wygodne życie itp.  


🍁 WYRZEKAM SIĘ WSZYSTKIEGO, BY O WSZYSTKO MÓGŁ SIĘ ZATROSZCZYĆ BÓG

Dla naszego rozwoju Bóg dopuszcza sytuacje "ciemnej doliny", w których poczujesz się zagrożony lub całkowicie niepewny wszystkiego, co do tej pory udało ci się zbudować. Masz wtedy do wyboru albo strach, rozpacz i samotność, albo ślepe zaufanie do Boga, że choćbyś mnie zabił, ja i tak będę Ci ufał. 

Nic nie jest wtedy ponad twoje siły. Bóg nad wszystkim czuwa, bo krzyż, który przechodzisz jest idealnie dopasowany do ciebie. Gdyby tego ciężaru nie było, wylecisz z zakrętu przy jakiejś najbliższej okazji, myśląc jak to fajnie kierujesz swoim życiem. Krzyż zaś uczy pokory, a za nią wszystkich kolejnych cnót, za które kiedyś lub całkiem wkrótce podziękujesz Bogu. 

Czego dziś Bóg chce ciebie nauczyć? Do jakich decyzji zaprasza? Jakie cnoty Bóg chce dziś w tobie rozwinąć, gdy przechodzisz przez czas krzyża? Może warto już z góry ucałować ten krzyż widząc w nim dar, a nie złośliwość złego świata? 

W takich sytuacjach pojawia się miejsce na prawdziwe zawierzenie – wyrzeczenie się wszelkiej kontroli nad swoim życiem, by całkowicie oddać się Bożemu prowadzeniu. Wtedy uspokaja się dusza jak dziecko na łonie swej matki (Ps 131). Wtedy jedziesz całkowicie na "wózku" zwanym wiarą, przyjmując jego ciężar i kształt jako idealny, skrojony pod ciebie i twoje szczęście, ufając rękom, które cię prowadzą. 

Wyrzekasz się więc wszystkiego, co jest twoje, by wszystko, czym jestem i co mam, mógł objąć Bóg. Wyrzekasz się wszelkiego przywiązania do własnych planów, marzeń i lęków, by w pełni pozwolić Mu działać.

A On prowadzi. Czasem przez krzyż, przez ciemną dolinę, ale zawsze ku radości i miłości, czyli ku Sobie.

Ks. dr Piotr Spyra 

piątek, 8 listopada 2024

Szczęście to nie cel

Szczęście to nie cel

 

pixabay.com/pl/ 

Naszym podstawowym błędem jest to, że zbytnio koncentrujemy się na tym, czego nam brakuje, zamiast cieszyć się tym, co już mamy. Tak naprawdę szczęście to nie cel, ale sposób podróży. 

Źródło: cytaty.pl  

środa, 6 listopada 2024

Jak dziwny jest człowiek

Jak dziwny jest człowiek

 

pixabay.com/pl/
 

Kłóci się z żywymi i daje kwiaty zmarłym. 

Pozostaje przez lata bez rozmowy z żywą osobą, a kiedy umiera - składa mu hołd. 

Nie ma czasu na odwiedziny na żywo, ale ma czas na stypę.

Nie dzwoni, nie obejmuje, nie dba o dobre relacje za życia, ale rozpacza po zmarłym.


Wydaje się, że najcenniejszą rzeczą jest śmierć, a nie życie miłością! 


Może warto to zmienić? 


Źródło: Sześćdziesiąt Sekund    

poniedziałek, 4 listopada 2024

Pomyśl o tym

Pomyśl o tym

 

pixabay.com/pl/


Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś: 

Nie da się odnaleźć miłości tam, gdzie jej nie ma; 

ani ukryć jej tam, gdzie naprawdę istnieje.

Pomyśl o tym.

Źródło: cytaty.pl  

niedziela, 3 listopada 2024

Umrę w środę, koło południa

Umrę w środę, koło południa
Skoro dla nas chrześcijan śmierć nie oznacza końca, musimy ją przeżyć, czyli kontynuować życie po śmierci. Powinienem więc jak najlepiej przygotować się do tego, żeby się przez śmierć przecisnąć. Do mnie samego przemawia porównywanie śmieci do narodzin. 

pixabay.com/pl/


Zauważ, że dla dziecka sam proces narodzin wcale nie jest radosnym doświadczeniem. Przeciwnie, to trudne przeżycie – znamy przecież tylko brzuch naszej matki od wewnątrz, tam żyjemy w przyjaznym środowisku, ale w końcu robi się tam za ciasno. Przeciskamy się przez wąski kanał rodny (to boli matkę, ale zapewne również dziecko!) – nawet główkę mamy plastyczną, z ciemiączkiem, bo to nam pomaga przedostać się na świat. Pierwszy krzyk dziecka, tuż po narodzinach, wcale nie jest krzykiem radości, ale najprawdopodobniej przerażenia, bo atakują go zimno, światło i zupełnie inna rzeczywistość, która swą intensywnością milionkrotnie przekracza tę z brzucha matki. Jednak później, kiedy zaczynamy dorastać, nie chcemy się już cofnąć – nie chcemy z powrotem wrócić do brzucha naszej matki. Być może pozycja embrionalna, w której czasami śpimy, to podstawowa tęsknota za poczuciem bezpieczeństwa z czasów życia płodowego.

Podobnie jest ze śmiercią – ona sama może być procesem budzący lęk, wręcz przerażającym. Właśnie tego procesu również i ja sam się boję. Nie boję się bólu, bo wiem, że można go dziś dobrze kontrolować, nie boję się samotności, ponieważ mam kochanych najbliższych i przyjaciół. Mój lęk budzi sam proces umierania – to, że na przykład będę nielogiczny; że będzie mi smutno, albo że będę przerażony, bo zobaczę piekło. Ale z drugiej strony przejście przez śmierć budzi też moją ciekawość.       

(...) Towarzyszenie bliskimi człowiekowi w jego umieraniu jest tak samo ważne jak obecność przy każdym istotnym życiowym wydarzeniu. (...) Skoro wierzymy, że śmierć to narodziny do wieczności, to warto ten moment celebrować. Nie bagatelizowałbym też lęku, który czasem odczuwają umierający. Dlatego wydaje mi się, że nasza obecność przy tych, którzy odchodzą – nawet wtedy, kiedy dla nas jest obciążająca – jest dla nich ważna i warto się na nią zdobyć. Oczywiście dla nas, którzy zostajemy, też jest cenna – pomaga później, w czasie żałoby, coś istotnego zamknąć.      

Źródło: Ks. Jan Kaczkowski; Szału nie ma, jest rak; Warszawa 2013; s. 65-67. 

Ks. Jan Kaczkowski – doktor teologii moralnej i bioetyk; prezes Puckiego Hospicjum pw. Św. O. Pio. Zmarł 28. 03. 2016. Miał zaledwie 38 lat.   

Fot.: Daniel Krakowiak 

Dziękuję za czas i obecność. Za rozmowy, zaproszenia, za piękne wywiady. Za telefony, które nigdy nie pozostawały bez odpowiedzi. Dziękuję za wszystko... Cieszę się, że Ks. Kaczkowski stanął na mojej drodze. On też uczył mnie jak żyć TU i TERAZ... 

piątek, 1 listopada 2024

Światła cmentarz rozjaśniły...

Światła cmentarz rozjaśniły...

pixabay.com/pl/ 


W dniu Zaduszek, w czas jesieni,

Odwiedzamy bliskich groby, 

Zapalamy, zasmuceni, 

Małe lampki - znak żałoby. 


Światła cmentarz rozjaśniły,

Że aż łuna bije w dali,

Lecz i takie są mogiły, 

Gdzie nikt lampki nie zapali.


W. Broniewski, Zaduszki    

środa, 30 października 2024

Nie ma przypadków

Nie ma przypadków

Sama nie wiem kiedy minął wrzesień i październik... Całkiem niedawno był przecież początek września, szykowałam walizkę na wyjazd do Włoch... Czas tak szybko mija... TU i TERAZ... 


archiwum prywatne 


Wrzesień był dla mnie miesiącem cudów - wiele się wydarzyło... To, co przed wyjazdem do Włoch wydawało mi się nieosiągalne, jednak w czasie pobytu okazało się całkiem możliwe... Po raz kolejny przekonałam się o tym, że w życiu nie ma przypadków... Nie ma przypadkowych spotkań, przypadkowych ludzi, przypadkowych miejsc... 

Pod koniec września miałam ogromną przyjemność pojawić się w studio Radia Jasna Góra i podzielić się swoją historią o przyjaźni ze Św. Michałem Archaniołem. Bardzo jestem wdzięczna za ten niezwykły czas, za tę możliwość - to był pierwszy raz kiedy byłam gościem w radio 😎 

Jestem wdzięczna Pani Redaktor i Ojcu Dyrektorowi za życzliwość, dobre słowa i wsparcie, jakim mnie obdarzyliście 😇 ale nie byłoby to możliwe gdyby nie cudowna siostra zakonna... 😇 To, co mówiłam można posłuchać na stronie Radia Jasna Góra.  

Nikt nie jest jak Bóg! 💙

poniedziałek, 28 października 2024

Są ludzie, którzy...

Są ludzie, którzy...

 

Źródło: fb Nadzieja 


Są ludzie, jak zapałki - sami nie mogą długo płonąć, ale są dobrzy w rozpalaniu innych. Są ludzie jak węgiel - sami się nie zapalają, ale jeśli ich rozpalisz, ogrzewją cię przez długi czas. Są też ludzie jak woda - chętnie gaszą każdy jęzor ognia, który gdziekolwiek się pojawi.

Henry Lyon Aldy 


Źródło: fb Nadzieja   

niedziela, 27 października 2024

[KOMENTARZ] Łatwo powiedzieć?

[KOMENTARZ] Łatwo powiedzieć?

Czy kiedykolwiek tak na serio modliłeś się o to, aby w (potencjalnie) niekorzystnej dla ciebie sytuacji wypełniła się wola Boga, a nie twoja? Zdaje się, że przecież codziennie modlisz się o to w modlitwie "Ojcze nasz". Ale czy tak na poważnie?


pixabay.com/pl/


😇 NIC LEPSZEGO NIE MOŻE NAS SPOTKAĆ NIŻ WOLA OJCA!

Chyba między innymi tym różni się modlitwa chrześcijańska od modlitwy religii naturalistycznych i magii, że zależy nam bardziej na pomyślnym wypełnieniu woli Boga niż naszej własnej. 

Może to brzmieć trochę strasznie i bezdusznie, ale na całe szczęście, zwracamy się z tym do dobrego Ojca, a nie do jakiegoś tyrana. Zwracamy się do Tego, który jest samą miłością - jej twórcą i istotą. Dlatego w miejsce słów "wola Twoja" możemy śmiało wstawić synonim "miłość Twoja". A wtedy pierwsze wezwania Modlitwy Pańskiej rozumiemy jako prośba o to, aby Miłość Boga rozlała się na cały świat, w tym na nas. 

Nic lepszego nie może nas spotkać. Naprawdę! Sami nie wymyślimy nigdy lepszego planu na nasze życie. Sami też nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkich aspektów życia, w tym przyrody i również potęg nie z tego świata. Dlatego najlepsze, co może nas spotkać, to modlitwa o to, by dobry Ojciec wypełnił na nas swoją wolę, która - jak już wiemy - jest samą miłością. 


🙏 ŁATWO POWIEDZIEĆ?

W teorii wszystko to brzmi pięknie. Praktyka natomiast wiemy jaka jest - gdy przychodzi co do czego i w jakiejś potencjalnie trudnej dla mnie sytuacji zastosowanie tej modlitwy bywa... delikatnie mówiąc - problematyczne. 

Boimy się, że kiedy Bóg rozwiąże jakaś sprawę po swojemu, stracimy na tym. Nie dowierzamy, że On jest Bogiem żywym, który realnie coś może w naszym życiu zrobić. Tym bardziej nie dowierzamy, że jest On miłością i wszystkie Jego rozstrzygnięcia są tylko i wyłącznie na naszą korzyść. 

Dlatego Bóg daje nam modlitwę Ojcze nasz, abyśmy codziennie nasączali się ufnością wobec naszego najlepszego Ojca. 


💒 OJCZE NASZ - MODLITWA DOSKONAŁA

Człowiek, który jest nasiąknięty treścią tej modlitwy, gdy widzi w Internecie teksty i łańcuszki typu "Najskuteczniejsza modlitwa od świętego XX", "Cudowna modlitwa znaleziona przy grobie Pana Jezusa" dostaje zawału serca, bo ludzie, którzy to udostępniają, choć w dobrej wierze, robią antyewangelizację i szerzą niechrześcijańskie obrazy Boga i tego, czym jest modlitwa. 

Bo oznacza to, że jednak wolimy pogański sposób myślenia, który skuteczność modlitwy uzależnia od ilości słów. Bo oznacza to, że cofnęliśmy się znowu do herezji gnozy, która mówi, że jest jakaś wiedza tajemna, niedostępna zwykłym, "nieoświeconym", przeciętnym zjadaczom chleba. I tak naprawdę bawimy się w magię, która chce kontrolować bóstwo, aby było mi przychylne i posłuszne moim pragnieniom. 

Lekarstwem na to wszystko jest zaufanie, że Jezus - Syn Boży, objawiciel i obraz Ojca, wie co robi dając nam modlitwę "Ojcze nasz". Tam jest naprawdę wszystko - cała nasza duchowość chrześcijańska, prawidłowy obraz Boga, prawidłowa hierarchia próśb, lekcja wiary i nauka jak żyć w Królestwie Bożym. 

Formy naszych modlitw mają nas prowadzić bliżej Boga, drugiego człowieka i siebie samego, a nie oddalać. Może masz jakieś swoje formy modlitwy, które ci nie pomagają w zdrowej duchowości? Może zbyt mocno skupiłeś się na kontrolowaniu Boga, a nie na uczeniu się zaufania wobec Miłości? Pomyśl dziś nad tym i we wszystkich sytuacjach, jakie cię dziś spotkają, módl się o wypełnienie Jego woli, a nie twojej. To fantastyczna lekcja tego, czy cokolwiek już zrozumiałeś z nauki Jezusa.

Ks. dr Piotr Spyra 

piątek, 25 października 2024

Prędkość i adrenalina wydają się wspaniałe, ale...

Prędkość i adrenalina wydają się wspaniałe, ale...
Airbus A380 leci przez Atlantyk. Leci ze stałą prędkością 800km/h na wysokości 30 000 stóp, gdy nagle pojawia się Myśliwiec Eurofighter z prędkością Mach 2...


pixabay.com/pl/


Pilot myśliwca zwalnia, leci tuż obok Airbusa i przez radio pozdrawia pilota samolotu pasażerskiego: "Airbusie, nudny lot, prawda? A teraz spójrz tutaj!". Przewraca swój odrzutowiec na grzbiet, przyspiesza, przełamuje barierę dźwięku, wznosi się gwałtownie na zawrotną wysokość, a następnie w zapierającym dech w piersiach nurkowaniu opada niemal do poziomu morza. Wraca do Airbusa i pyta: "No co, jak było?". 

Pilot Airbusa odpowiada: "To robi wrażenie, ale spójrz na to!". Pilot odrzutowca obserwuje Airbusa, ale nic się nie dzieje. Leci nadal prosto, z tą samą prędkością. Po 15 minutach pilot Airbusa przez radio pyta: "No co, jak było?".  Zdezorientowany pilot myśliwca pyta: "Co niby zrobiłeś?".

Pilot Airbusa śmieje się i mówi: "Wstałem, rozprostowałem nogi, poszedłem na tył samolotu żeby skorzystać z toalety, po czym wypiłem filiżankę kawy i zjadłem ciastko czekoladowe". 

Morał z tej historii jest taki: Kiedy jesteś młody, prędkość i adrenalina wydają się wspaniałe, ale gdy dorośniesz i zmądrzejesz, nauczysz się, że to wygoda i spokój są ważniejsze. Nazywa się to S.O.S.: Slower, Older, Smarter (Wolniejszy, Starszy, Inteligentniejszy). 

Czas zwolnić i cieszyć się resztą podróży...


Źródło: #mbiznesu                  

środa, 23 października 2024

Największe prezenty

Największe prezenty

pixabay.com/pl/


Życie nie zawsze jest zapakowane w kolorowy papier i przewiązane kokardką, dlatego doceniaj i trzymaj przy sobie ludzi, którzy chcą zobaczyć uśmiech na Twojej twarzy i podać Ci rękę. 

To największe prezenty od losu.


Źródło: Internet  

poniedziałek, 21 października 2024

Dziękuję, dziękuję... 💞

Dziękuję, dziękuję... 💞

Dla jednych życie zaczyna się po 30, dla innych - po 40, a dla mnie życie zaczyna się każdego poranka 💞 Już ponad trzy tygodnie świętujemy urodziny - jestem wdzięczna za WSZYSTKO, co się w tym czasie wydarzyło... 


archiwum prywatne 

To cudowny czas z cudownymi ludźmi... Jestem wzruszona i wdzięczna za każdy dzień świętowania - za WSZYSTKO... Za życzliwość, życzenia, pamięć, OBECNOŚĆ, prezenty, wycieczki, niespodzinaki i oczywiście za kwiaty, które uwielbiam - pod różnymi postaciami 💞💞💞      

Dziękuję za ten piękny, wyjątkowy czas... Cieszę się, że udało się aż tak wiele zdziałać przez zaledwie trzy tygodnie... Wracam do rzeczywistości nie tylko z dodatkową dawką dobrej, pozytywnej energii i przekonaniem, że to, co najlepsze - dopiero przed nami, ale też z dodatkowymi kilogramami 😎

Kochani, serdeczności odwazajemniam i życzę Wam cudownych, dobrych ludzi w swoim zasięgu. Spełniajcie swoje marzenia, bo wtedy jest pięknie...


PS. Życie jest ciekawe... 💞   

niedziela, 20 października 2024

[KOMENTARZ] Rozrywka zamiast rachunku sumienia

[KOMENTARZ] Rozrywka zamiast rachunku sumienia

Wieczór to kluczowy czas, który jeśli jest dobrze wykorzystany, może bardzo pomóc w życiu duchowym. Narzędziem, które pomaga doświadczać miłości Boga i nabierać właściwych relacji do swojego życia i do wieczności jest wdzięczność jako część rachunku sumienia. 


pixabay.com/pl/ 


👀 NIE MA CZASU NA NAMYSŁ NAD ŻYCIEM

Oprócz pewnych stałych problemów duchowych, każde pokolenie ma jakieś swoje specyficzne wyzwania związane z życiem i sprawami duchowymi. 

Pewnym stałym wyzwaniem dla nas było i będzie właściwa relacja do spraw materialnych i do swojej pracy. Mówi o tym Ewangelia, gdzie do Jezusa przychodzą ludzie skłóceni o spadek, a Mistrz dzieli się historią o człowieku, któremu obrodziło pole i który to człowiek zbyt wielką ufność położył w swoich dobrach. 

O ile grzechem tego człowieka było myślenie o swoich zasobach na zasadzie wewnętrznego dialogu -  "Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!", problemem naszych czasów jest to, że takich dialogów możemy w ogóle nie prowadzić, bo po prostu zbyt dużo pracujemy i nie mamy na to czasu, chęci i sił. 


👫 ROZRYWKA ZAMIAST RACHUNKU SUMIENIA

Gdy wraca się z pracy, takie wewnętrzne zatrzymanie się nad jakimiś głębszymi sprawami kosztuje nas dużo sił, których nie mamy już zbyt wiele pod koniec dnia. Dlatego zamiast wkładać siły w rachunek sumienia i refleksję nad swoim życiem, intuicja zachęca, aby nabrać tych sił z szeroko rozumianej rozrywki wirtualnej (telefon, komputer, telewizor). 

Jest to chyba jeszcze większe wyzwanie dla serca niż konsumpcjonizm bohaterów dzisiejszej Ewangelii, bo oni przynajmniej w jakiś sposób byli świadomi swoich problemów i mogli usłyszeć trudny co prawda, ale głos Boga - "Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?" oraz "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?". 

Kiedy wchodzimy w czas rozrywek wirtualnych i jeszcze z tym zasypiamy, nie dajemy Bogu żadnej przestrzeni na mówienie o naszym życiu, ani tych dobrych rzeczy, ani trudnych. I powoli, z dnia na dzień, relacja z Nim słabnie, pojawia się niewdzięczność, pustka wewnętrzna i złość na swoje życie. Pojawiają się grzechy i rozpacz. 


🙏 Z KAŻDYM DNIEM BLIŻEJ DO WIECZNOŚCI

Wieczorny rachunek sumienia jest jednym z najpotężniejszych narzędzi poznawania Boga i naszego duchowego właściwego wzrostu. Argumentów za tym jest bardzo wiele. Oto kilka z nich. 

Praktykowanie wdzięczności pomaga dostrzec obecność Boga w twoim życiu. I to nie byle jaką obecność, ale obecność miłosną, bo odkrywasz codziennie jak Bóg ci służy, towarzyszy i prowadzi przez życie. 

Dopiero w świetle miłości Boga widzisz właściwie swoje braki i zaniedbania. Aby zacząć pracować nad tym, trzeba wiedzieć nad czym. Dlatego bez tej choćby chwili spojrzenia w siebie, jesteśmy jak ślepi, którzy mogą na domiar złego w taki sposób prowadzić też innych. 

Myślenie o Bogu tuż przed swoim zaśnięciem pozwala również zmierzyć się i oswajać z tajemnicą wieczności. Jeśli realnie pomyślisz sobie, że jutro możesz się nie obudzić i to może być twój ostatni dzień, zmieniają się priorytety w życiu (problem bogacza z Ewangelii) i zaczyna rosnąć zaufanie w miłosierdzie Boga. Bo coraz lepiej Go poznajesz (Miłość Boga), coraz lepiej wiesz z czym stajesz przed Nim (mój grzech) i coraz bardziej ufasz w dzieło zbawienia Jezusa, który otworzył nam bramy Nieba. 

A jeśli dołączysz do tego świadomość, że Bóg czeka na ciebie i przygotował ci wspaniały dom w swoim sercu, wchodzisz na autostrady duchowego wzrostu, pogłębiając twoje zjednoczenie z Bogiem i w chrześcijański, właściwy sposób pragnąc powrotnego przyjścia Pana i swojej śmierci. 

Czy w takim kierunku idziesz walcząc o wieczorny rachunek sumienia? Jakie kroki podejmiesz, aby o to spotkanie z Panem w twoim sercu dziś zawalczyć?

Ks. dr Piotr Spyra 

piątek, 4 października 2024

Jeśli nie masz dobrego serca...

Jeśli nie masz dobrego serca...

 

pixabay.com/pl/
 

Nie ma znaczenia czy masz styl,

reputację, czy pieniądze. 


Jeśli nie masz dobrego serca, 

nie jesteś niczego wart.


Louis de Funès

środa, 2 października 2024

Modlitwa do Anioła Stróża Patrona Domu

Modlitwa do Anioła Stróża Patrona Domu

pixabay.com/pl/ 


Dziękujemy Ci, święty Aniele, potężny i wierny Przyjacielu, Patronie i Stróżu naszego domu, za to, że z wielką miłością otaczasz nasz dom nieustanną opieką. Prosimy Cię, ustrzeż go od zasadzek złego ducha i złych ludzi, zachowaj od niebezpieczeństwa ognia i wody, od każdej choroby, wszelkiej biedy i nędzy. Chroń nasz dom przed niezgodą, pychą, samolubstwem i wszelkimi grzechami. 

Utwierdzaj nim wiarę i miłość, pokój i radość, świętość, posłuszeństwo i pokorę. Ukształtuj go nas wzór domu Świętej Rodziny z Nazaretu, aby stał się domem Pana i przedsionkiem raju. Spraw abyśmy żyli w nim pobożnie i szczęśliwie, a dzięki Twojej pomocy mogli kiedyś dojść do domu niebieskiego. Amen.     

___

Źródło: parafia-pelkinie.pl  

poniedziałek, 30 września 2024

Modlitwy do Św. Michała Archanioła

Modlitwy do Św. Michała Archanioła
Modlitwy te pochodzą z dzieła, które pobłogosławił i rekomendował sam święty O. Pio, a które dostał w prezencie na trzydziestą rocznicę otrzymania stygmatów. Swojej duchowej córce, Linie Fiorellini, O. Pio napisał: „Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem”.    


archiwum prywatne 

  
🌻 Najchwalebniejszy Michale Archaniele, cieszę się razem z Tobą z Twej wspaniałej natury, która przewyższa wszystkie anioły. Pragnę podziękować Trójcy Przenajświętszej za Twoją wielkość i doskonałość. Staję przed Tobą, niegodny, jako ten, który nie rozpoznał i nie docenił własnej wielkości. Powierzam się ufnie Twojej opiece. Proszę, wyproś mi u Boga światło dla umysłu, abym potrafił docenić moją godność i abym gorliwie żył we wdzięczności względem mojego Stwórcy. Amen. 


🌹 O święty Michale Archaniele, wierny sługo Boga, potrafiący właściwie korzystać z darów łaski otrzymanych od Pana! Wychwalam Cię, błogosławiąc Bożą Dobroć, która uzdalnia Cię do powiedzenia „Tak”, do współpracy z łaską i heroicznej wierności. Z powodu moich przeszłych zaniedbań w staraniach o wieczne odkupienie, częstego niezauważania łask, którymi Bóg mnie obdarzył, zwracam się błagalnie do Ciebie, niebieski Książę, prosząc o pomoc w porzuceniu niedbałości i wszystkich moich słabości. Wstawiaj się za mną do nieskończonego Boga, aby, stal się wiernym sługą, zawsze współpracującym z łaską, zasługującym na życie w wiecznej chwale.        

🌿 Najszlachetniejszy Księże niebieski, święty Michale Archaniele! Uwielbiam, wychwalam i błogosławię Cię, widząc, jak bardzo zostałeś wywyższony przez Boga. Nie gardź mną, biednym grzesznikiem, który pobożnie staje przez Tobą. Spójrz, jak bardzo jestem zawstydzony z powodu moich grzechów odbierających mi prawo do królestwa chwały. Najszlachetniejszy Książę, wstawiaj się za mną u miłosiernego Boga! Rozpal na nowo w moim sercu nadzieję na łaskę przebaczenia, pomóż w przestrzeganiu Boskiego prawa i otrzymaniu chwały w niebie. Niech tak się stanie! 

🌻 O niezrównany obrońco nieba, święty Michale Archaniele, zwracam się do Ciebie jako pierwszego wyznawcy i czciciela Trójcy Świętej, ja niegodziwy, który nie zawsze kierowałem się w moim życiu wiarą. Zdając sobie sprawę z mojej winy, tej samej, za którą został potępiony Lucyfer, przychodzę do Ciebie, aby prosić o Twoją opiekę, abym z pomocą Bożego miłosierdzia stawał się prawdziwym chrześcijaninem. Wstawiaj się za mną, chwalebny Książę, i spraw, aby moja wiara wydawać, a owoce godne nieba. 

🌹 Najgorliwszy Apostole Nieba, niezwyciężony święty Michale, przez wzgląd na Twój zapał w ratowaniu aniołów i ludzi wyproś mi u Boga pragnienie wieczności i współpracy w uświęcaniu mojego bliźniego, abym dzięki zasługom mógł cieszyć się oglądaniem Boga na wieki w niebie.

🌿 Do Ciebie, Książę miłości, uciekam się ja, nędzny grzesznik, aby za Twoim wstawiennictwem prosić miłosiernego Boga o światło potrzebne do poznania moich grzechów. Wlej w moje serce skruchę, abym potrafił nimi gardzić. Ty, który tak bardzo kochasz człowieka, oświeć mnie poprzez mojego Anioła stróża, abym mógł na nowo kroczyć drogą cnoty, kochać Boga i mieć pewność, że będę zbawiony. 

🌻 Chwalebny Książę Michale, uciekam się do Ciebie, który jesteś moim ojcem, przyjacielem, pocieszeniem i bezpieczeństwem. To za Twoim pośrednictwem otrzymuję wszystkie Boże łaski. Jeżeli jestem wolny od plag, trzęsień, burz i innych katastrof, to wszystko dzięki Tobie, mój pocieszycielu! Święty Michale, nie pozbawiaj mnie swojej opieki w chwili śmierci. Pocieszaj mnie i prowadź także po śmierci, abym mógł cieszyć się na wieki oglądaniem Boga w niebie.  


___
Źródło: Wielkość Świętego Michała Archanioła, Miesięczne Nabożeństwo w sprawach trudnych, Wydawnictwo Rosemaria, Poznań 2020.  

niedziela, 29 września 2024

U Michaela na Monte Sant'Angelo 💙

U Michaela na Monte Sant'Angelo 💙
Dzień 29 września jest dla mnie bardzo ważny z tego względu, że jest to święto Świętych Archaniołów. W szczególności bliski mi jest Michał Archanioł. To dzięki Jego wstawiennictwu dwa lata temu kupiłam mieszkanie... Proszę sobie wyobrazić moje wielkie zdziwienie kiedy równe dwa lata temu poszłam do świątyni w miejscowości, w której kupiłam mieszkanie i na ścianie po lewej stronie zobaczyłam plakat z Michaelem...     


archiwum prywatne 


Michaelowi zawdzięczam dużo więcej, niż tylko mieszkanie... To potężny mój Przyjaciel, którego obecność czuję na co dzień. Nie mam też żadnych wątpliwości, że podczas mojej podróży do Włoch - dzięki Jego wstawiennictwu znalazłam się w Niebiańskiej Bazylice na Gargano...   


archiwum prywatne 


Głównym celem mojej podróży była modlitwa przy grobie naszego Kochanego Papa Emerito. I odpoczynek. Taki był plan dwutygodniowego wyjazdu. A tu nagle się okazuje, że Rzym jest bardzo bezpieczny, że wokoło jest dużo życzliwych i pomocnych, uśmiechniętych ludzi - z wielu krajów... że wcale nie jest tak źle z angielskim, jak jeszcze mi się wydawało przed wylotem.


archiwum prywatne 


I nagle się okazuje, że Asyż nie jest wcale tak daleko... Zresztą, w Asyżu też zadziały się piękne sprawy... Bł. O. Michale i Bł. O. Zbyniu - dziękuję Wam! 💙        


archiwum prywatne 


Zaledwie tydzień po pobycie w Asyżu, wybrałam się do uroczego miasteczka Foggia. Chociaż byłam tam niecałą dobę, bardzo mi się spodobało. Po śniadanku wyruszyłam do San Giovanni Rotondo, a po modlitwie u O. Pio - do Monte Sant'Angelo...


archiwum prywatne 



Michael, dziękuję za wszystko... 💙
Któż jak Bóg! 💙      

niedziela, 1 września 2024

[KOMENTARZ] Jestem tyle wart ile pracuje?

[KOMENTARZ] Jestem tyle wart ile pracuje?

Przypowieść o talentach jest nie tyle pochwałą cnoty pracowitości, ile raczej wskazaniem na potrzebę właściwej współpracy człowieka z łaską Boga. Do Nieba nie wejdzie się za pracowitość, ale za co innego. Za co?


pixabay.com/pl/


💰 JESTEM TYLE WART ILE PRACUJĘ?

Choć pracowitość w naszym kręgu kulturowym jest uważana za jedną z najważniejszych wartości, nie jest to wartość najwyższa. Są tacy ludzie, którzy o sobie i innych myślą - jesteś tyle wart, ile pracujesz. I nie jest to prawda, zwłaszcza gdy chodzi o temat zbawienia. 

Zbawienie (wieczne) nie polega na kolekcjonowaniu dobrych uczynków na zasadzie karty lojalnościowej w jakimś sklepie, kiedy to po zebraniu odpowiedniej liczby punktów otrzymuje się obiecaną nagrodę w Niebie. 

Ktoś, kto tego nie rozumie, będzie żył w ciągłym lęku, czy nie robi czegoś za mało, czy nie modli się zbyt mało i czy nie powinien mieć na koncie więcej dobrych uczynków niż złych. W ten sposób dobra z siebie cnota pracowitości może być źle rozumiana i chrześcijaństwo traktuje się jako ciężką pracę nad sobą, swoim charakterem i swoją grzesznością. Nic bardziej błędnego!


😇 ZBAWIENIE TO DAR...

Dopiero na tym tle możemy we właściwy sposób zrozumieć Ewangelię, w której Jezus opowiadając przypowieść o talentach, pokazuje nam w jaki sposób osiągamy zbawienie. 

Człowiek z tej przypowieści przekazuje cały swój majątek swoim sługom. Przekazuje każdemu, bez wyjątku, choć w różnej kwocie. I nie rozlicza ich na koniec za pracowitość, ale za współpracę z tym skarbem. 

Widać to najwyraźniej w scenie osądu trzeciego sługi, który ten skarb zakopał. Nie słyszy on oskarżenia za lenistwo, bo okazało się, że nie musiał sam w pocie czoła zarabiać na tym. Wystarczyło oddać te pieniądze bankierom, czyli podjąć właściwą decyzję przyjęcia i właściwego wykorzystania tych dóbr. 


💒 ... Z KTÓRYM TRZEBA WSPÓŁPRACOWAĆ

W chrzcie świętym zostałeś obdarowany darem zbawienia. Dzięki zasługom Jezusa okupionym Jego śmiercią, zostałeś z Nim tak bardzo zjednoczony, że jakby na Jego plecach masz już ZAGWARANTOWANE wejście do Nieba. I wiemy, że nie chodzi tu tylko o miejsce po śmierci, ale jest to doświadczenie pełnej jedności i bliskości z Bogiem, jaką tylko człowiek może mieć z Nim już tu na ziemi. 

Jeśli będziesz współpracować z tym darem, zostaniesz przemieniony, zintegrowany, naprawiony i przebóstwiony. To zupełnie inna jakość życia niż skupianie się na tym, by nie zgrzeszyć lub na zaliczaniu dobrych uczynków by coś sobie załatwić w Niebie, "zmuszając" Boga do odpłaty za to co robisz. To zupełnie inny poziom bycia, gdzie czujesz się Dzieckiem Boga, Przyjacielem Boga, Ukochanym Boga i Dziedzicem wszystkich Jego dóbr. 

Jeśli jednak zakopiesz ten dar, np. z niewłaściwego lęku przed Bogiem lub z braku zrozumienia potencjału jaki w nim tkwi, tracisz go. Jedną z form tracenia jest np. tracenie właściwego obrazu Boga, gdy przestajesz się z Nim spotykać, a potem oddzielenie się od Niego poprzez decyzje wejścia w grzech śmiertelny. I dobrze wiemy, że zazwyczaj jest to owoc właśnie braku współpracy ze zbawieniem przychodzącym do nas w sakramentach, w Słowie Bożym czy w modlitwie osobistej. 

Zbawienie to łaska (czyli sam Bóg), która rozlewa się już w naszym życiu rozmaitymi kanałami różnorakich pobożności. Jeśli w niej nie wzrastasz, nie przyjmujesz i nie współpracujesz - tracisz wszystko, szybciej niż się spodziewasz. 

Pomyśl dziś o tym, co najbardziej rozwija cię w wierze i przez jakie działania (wady, zaniedbania itp.) oddalasz się od Źródła zbawienia? Z tym, co cię rozwija - współpracuj i nie odłączaj się od tych kanałów zbawienia, nawet jeśli po ludzku są nudne, monotonne, nie karmią emocji i czysto rozumowo - nic nie dają. Z tym zaś, co oddala cię od Boga - z Jego łaską próbuj zrywać. Pomoże ci w tym Maryja - pełna łaski, która najpiękniej z wszystkich ludzi umiała korzystać z daru zbawienia i pełnej współpracy z Bogiem.

Ks. dr Piotr Spyra 

poniedziałek, 26 sierpnia 2024

O Pani nasza Częstochowska

O Pani nasza Częstochowska
archiwum prywatne


Zawsze Maryja dla narodu była Matką podtrzymującą swe dzieci w wierze i nadziei, że odmieni się los udręczonej Ojczyzny. (...) Prośmy Matkę Najświętszą, Panią Jasnogórską w dniu Jej święta, aby pomogła wszystkim w naszej Ojczyźnie zrozumieć, że nie da się budować domu ojczystego na kłamstwie, przemocy i nienawiści. 

- Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko 
Homilia podczas Mszy Świętej za Ojczyznę; 26.08.1984       
Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger